Zapomniany bohater trzech narodów (2B North East)
Bez kategorii Komentarze są wyłączoneNaprzeciwko portu lotniczego Tees Valley w Darlington, przed wejściem do Hotelu St. George, stoi pomnik lotnika. Nietrudno go zauważyć, gdyż stoi obok parkingu. Pewnego razu wybierałem się w podróż samolotem i kiedy zostawiałem tam samochód, zauważyłem starszego, dystyngowanego mężczyznę, który zapalał przed pomnikiem znicz.
„Czas bliźniaków” Margaret Weis i Tracy′ego Hickmana jest książką do bólu schematyczną. Mamy bohaterów wyraźnie dobrych, bohaterów wyraźnie złych i fabułę koncentrującą się na standardowym konflikcie między nimi. Wydaje się, iż od czasów pierwszych powieści z uniwersum Smoczej Lancy nie zmieniło się zupełnie nic.
Lubelskie Stowarzyszenie Fantastyki „Cytadela Syriusza” zaprasza na wystawę „Światy fantasy”.
Konkurs „Wrota do piekieł” rozstrzygnięty.
Czym się różni wróbelek? Tym, że ma jedną nóżkę bardziej. A czym się różni literatura młodzieżowa? No… bohaterowie są w wieku dojrzewania. W każdym razie, zazwyczaj. W takim „Potopie” nie ma ani jednego nastolatka, a książka za moich czasów była lekturą obowiązkową bodajże w ósmej klasie. A co z fantastyką? Cała jest dla młodzieży? (sprawdzić, czy nie Dukaj).
Zastanawialiście się, czy Białoruś jest rzeczywiście krajem? Może nasz wschodni sąsiad to tylko kiepski żart pewnego postkomunistycznego satrapy? Może to tylko sen, jakiś niewyraźny majak, który śnimy? Takie refleksje mogą przyjść na myśl po lekturze „Adama Kłakockiego i jego cieni”, pierwszej białoruskiej postmodernistycznej powieści Ihara Babkou.
Jeden z najwybitniejszych współczesnych rosyjskich reżyserów teatralnych Władimir Mirzojew postanowił przenieść na ekran powieść utalentowanego, choć wciąż jeszcze stojącego w przedsionku sławy, Igora Sachnowskiego. „Człowiek, który wszystko wiedział” to swoiste połączenie thrillera z melodramatem, na dodatek okraszone szczyptą fantastyki naukowej. W Stanach Zjednoczonych podobne filmy powstają od dawna. Jak widać, teraz moda zawitała również na Wschód.
Był mistrzem drugiego planu. Ulubieńcem Aleksandra Rogożkina i, zwłaszcza w ostatnich latach, Aleksieja Bałabanowa. Najczęściej obsadzano go w rolach charyzmatycznych milicjantów bądź psychopatycznych czarnych charakterów. W najgłośniejszym ze swoich filmów – „Ładunku 200” – połączył oba te wizerunki, kreując postać paranoidalnego kapitana Żurowa. Odszedł przedwcześnie 8 stycznia 2010 roku.
Tym razem autor, który przedstawił niegdyś na naszych łamach wizję „
Ostatnie Komentarze